Kanał RSS Konto Facebook Portfolio fotograficzne: Mateusz Sowiński

Moje ostatnie wpisy

  • Pijawka końska (Haemopis <br />sanguisuga). :: Pijawka. Nie ma się co łu<br />dzić, nazwa ta, a także z<br />wierzę, które się za nią <br />kryje, budzi w ludziach &

    20 miesięcy temu

  • Wałęsak (Pardosa sp.), - <br />Samica z młodymi. :: Samice wałęsaków to bardz<br />o opiekuńcze matki. Kiedy<br /> tylko wylęgną się z koko<br />ny małe pajączki, od razu

    20 miesięcy temu

  • Osa pospolita (Paravespul<br />a vulgaris). :: Było gniazdo, czas na poj<br />edynczego osobnika :D Jeś<br />li dobrze pamiętacie, w t<br />amtym roku bawiłem się w

    20 miesięcy temu

  • Osy pospolite (Paravespul<br />a vulgaris). - Gniazdo. :: Kilka dni temu, podczas w<br />ędrówki przez łąki, trafi<br />łem na podziemne gniazdo <br />os. Znalezisko tym bardzi

    20 miesięcy temu

  • Strangalia plamista (Rutp<br />ela maculata). :: Tak wiem, znów mnie nie b<br />yło na flogu, ale ponowni<br />e coś mnie tknęło by zajr<br />zeć, więc postanowiłem, ż

    21 miesięcy temu

  • Rzęsielnica (Donacia sp.)<br />. - Trujący klejnot z nad<br /> stawu. :: Rzęsielnice to wyjątkowo <br />piękne chrząszcze, o chit<br />ynowym pancerzu, który w <br />słońcu błyszczy się różny

    23 miesiące temu

Albumy

Aby wykonać akcję musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta zarejestruj się.

Aby wykonać akcję musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta zarejestruj się.

Aby podarować prezent musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta zarejestruj się.

+67 Oceń na +

Aby ocenić to zdjęcie musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta zarejestruj się.

Opieńka miodowa. - Ilość nie przekładająca się na jakość.

EXIF
Aparat: FUJIFILM
Model: FinePix S2000HD
Przysłona: f/7.0
Ogniskowa: 5.0mm
Naświetlanie: 1/10s
ISO: 100

Powiększ

Album: Grzyby  

Kategoria: przyroda  

Tagi: grzyby, Opieńka miodowa  

Wyślij na komórkę

Taki widok na pewno ucieszył by nie jednego zapalonego grzybiarza. Opieńka jest bowiem grzybem, którego łatwo się zbiera, gdyż nie trzeba się specjalnie za nim nachodzić, jej skupiska bowiem, tworzą się zazwyczaj w jednym miejscu, przy którym wystarczy jedynie przykucnąc i ciachać. No właśnie, wypadało by jednak przy ich okazji trochę pomyśleć. Najlepiej zacząć od tego, czy to co rośnie na drzewie lub jego spróchniałym pniaku, to faktycznie opieńka. W tego typu miejcach potrafi rosnąć bardzo wiele gatunków grzybów, niektóre z nich zaś mogą być trujące. Nie ma jednego sposobu odróżnienia jej od wszystkich jednocześnie. Od niejadalnego łuskowiaka nastroszonego różni ją kremowobiały miąższ ( u łuskowiaka jest żółty), od trującej maślanki wiązkowej różnią ją białe u młodych i żółtawe u starszych osobników blaszki, które u maślanki mają barwę zielonkawą. No i jest jeszcze silnie trująca hełmówka obrzeżona o gładkim, błyszczącym kapeluszu, no i połowę mniejszą od opieńki, której kapelusz jest chropowaty a u młodych osobników, czyli najchętniej zbieranych występują małe, ciemne łuseczki pokrywające powierzchnię kapelusza. Skoro już wiemy, że znalezione przez nas skupisko grzybów to opieńka, możemy ciachać, ale tu warto zaznaczyć, że powinno ciachać się jedynie osobniki rosnące na drzewach iglastych, nie liściastych jak w przypadku na zdjęciu (tak przynajmniej twierdzą niektórzy wybitni grzybiarze, nie wiem dlaczego tak jest, ale na wszelki wypadek lepiej ich posłuchać, zważywszy, że po tych z liściastych występują podobno kłopoty żołądkowe). Oczywiście musimy pamiętać, by opieńki obgotować kilka razy, za każdym razem wylewając przegotowaną wodę. Kiedy już je przyrządzimy, najlepiej je zamarynować. Opieńka jednak, jako grzyb do spożycia, nie ma zbyt wielu wartości odżywczych, i jest znacznie gorsza jakościowo niż podgrzybki czy koźlarze, nie mniej może być ciekawym urozmaiceniem na obiadowym stole.

Link do wpisu:

Komentarze

+ dodaj

carmelolcia
42 miesiące temu

ale ich wyrosło;D;D

carmelolcia: ale ich wyrosło;D;D

Gość
42 miesiące temu

no tak w jednym miejscu i tylko ciąć

Gość: no tak w jednym miejscu i tylko ciąć

kasia-katarzyna
42 miesiące temu

ale wysypało ich:)

kasia-katarzyna: ale wysypało ich:)

Gość
42 miesiące temu

szybko w tym roku się zaczynają :)

Gość: szybko w tym roku się zaczynają :)

plicha
42 miesiące temu

w kupie weselej :)

plicha: w kupie weselej :)

sylwana
42 miesiące temu

dobre grzybki...lubię same łebki marynowane na zimę :))

sylwana: dobre grzybki...lubię same łebki marynowane na zimę :))

kinia417
42 miesiące temu

ja tego nie zrywam...

kinia417: ja tego nie zrywam...

malinka13
42 miesiące temu

No tak, trochę tego jest..
Ciekawa fotka.;] +

malinka13: No tak, trochę tego jest..
Ciekawa fotka.;] +

Gość
42 miesiące temu

Niezwykłość przyrody wciąż mnie zaskakuje...świetnie opisujesz, ciekawie i wyczerpująco.

Gość: Niezwykłość przyrody wciąż mnie zaskakuje...świetnie opisujesz, ciekawie i wyczerpująco.

Gość: osek
42 miesiące temu

Witam, dzisiaj byłem na opieńkach = 2 pełne kosze. Dodam że opieńki można smażyć tak jak kanie i schabowy! Pozdrowienia z Kaszub.

Gość: Witam, dzisiaj byłem na opieńkach = 2 pełne kosze. Dodam że opieńki można smażyć tak jak kanie i schabowy! Pozdrowienia z Kaszub.

Gość: mooonia
42 miesiące temu

hm... ze wszystkich występujących w polskich lasach grzybów ( a zbieram także w Norwegii i Szwecji) po prawdziwku, podrzybku i tzw. zielonce, to najsmacznieszy grzyb, nie wyobrażam sobie (tak jak i moja rodzina oraz znajomi) świąt, imprezki czy spotkania rodzinnego bez marynowanych opieniek... dla wprawnego grzybiarza nie sposób pomylić ją z trujakiem (który albo jest pomarańczowy, lub złudnie podobny lecz nie posiada nakrapianego kapelusza, lub równie podobny z tzw. naroślą na kapeluszu - stożkowatą - polecam marynowanie opieniek każdemu, kto choć odrobinę zna się na grzybach, grzyby te rosną na pniach lub powalonych drzewach, często porosłych mchem, ich charakterystyczna cecha, to mocno nakrapiany kapelusz (bez względu na kolor, wczesne-są o kolorze kaway z mlekiem, poźniejsze-rudo-rdzawe, a późno zimowe są ciemno bązowe na czubkach, jaśniejsze w środku i prawie białe na obrzeżach kapelusza, ale wszystkie są nakrapiane z kołnierzem na nóżce, pozdrawiam

Gość: hm... ze wszystkich występujących w polskich lasach grzybów ( a zbieram także w Norwegii i Szwecji) po prawdziwku, podrzybku i tzw. zielonce, to najsmacznieszy grzyb, nie wyobrażam sobie (tak jak i moja rodzina oraz znajomi) świąt, imprezki czy spotkania rodzinnego bez marynowanych opieniek... dla wprawnego grzybiarza nie sposób pomylić ją z trujakiem (który albo jest pomarańczowy, lub złudnie podobny lecz nie posiada nakrapianego kapelusza, lub równie podobny z tzw. naroślą na kapeluszu - stożkowatą - polecam marynowanie opieniek każdemu, kto choć odrobinę zna się na grzybach, grzyby te rosną na pniach lub powalonych drzewach, często porosłych mchem, ich charakterystyczna cecha, to mocno nakrapiany kapelusz (bez względu na kolor, wczesne-są o kolorze kaway z mlekiem, poźniejsze-rudo-rdzawe, a późno zimowe są ciemno bązowe na czubkach, jaśniejsze w środku i prawie białe na obrzeżach kapelusza, ale wszystkie są nakrapiane z kołnierzem na nóżce, pozdrawiam

skorpion20
42 miesiące temu

Gość:
Witam, dzisiaj byłem na opieńkach = 2 pełne kosze. Dodam że opieńki można smażyć tak jak kanie i schabowy! Pozdrowienia z Kaszub.

Nigdy nie słyszałem o tym, by opieńki można smażyć tak jak kanie, a jako, że są to grzyby, które trzeba wielokrotnie przegotować by zniszczyć zawarte w niej toksyny, raczej wahał bym się i to poważnie przed ich smażeniem, ale gratuluje zbioru, pozdrawiam :)

skorpion20: [cytat]Gość:
Witam, dzisiaj byłem na opieńkach = 2 pełne kosze. Dodam że opieńki można smażyć tak jak kanie i schabowy! Pozdrowienia z Kaszub.[/cytat]

Nigdy nie słyszałem o tym, by opieńki można smażyć tak jak kanie, a jako, że są to grzyby, które trzeba wielokrotnie przegotować by zniszczyć zawarte w niej toksyny, raczej wahał bym się i to poważnie przed ich smażeniem, ale gratuluje zbioru, pozdrawiam :)

Gość: osek
42 miesiące temu

skorpion20:
Gość:
Witam, dzisiaj byłem na opieńkach = 2 pełne kosze. Dodam że opieńki można smażyć tak jak kanie i schabowy! Pozdrowienia z Kaszub.

Nigdy nie słyszałem o tym, by opieńki można smażyć tak jak kanie, a jako, że są to grzyby, które trzeba wielokrotnie przegotować by zniszczyć zawarte w niej toksyny, raczej wahał bym się i to poważnie przed ich smażeniem, ale gratuluje zbioru, pozdrawiam :)

ja piszę poważnie, od lat smażymy opieńki (te z większym kapeluszem) i nie mamy po ich zjedzeniu żadnych dolegliwości żołądkwo - jelitowych. A orientujesz jakie toksyny w nich występują? Wspomnę też, że opieńki do marynaty odgotowujemy tylko raz. Na Kaszubach jest to bardzo znany i doceniany grzyb. I tak jak wspomniała moonia "nie wyobrażam sobie (tak jak i moja rodzina oraz znajomi) świąt, imprezki czy spotkania rodzinnego bez marynowanych opieniek..." Pozdrawiam

Gość: [cytat]skorpion20:
Gość:
Witam, dzisiaj byłem na opieńkach = 2 pełne kosze. Dodam że opieńki można smażyć tak jak kanie i schabowy! Pozdrowienia z Kaszub.

Nigdy nie słyszałem o tym, by opieńki można smażyć tak jak kanie, a jako, że są to grzyby, które trzeba wielokrotnie przegotować by zniszczyć zawarte w niej toksyny, raczej wahał bym się i to poważnie przed ich smażeniem, ale gratuluje zbioru, pozdrawiam :)[/cytat]

ja piszę poważnie, od lat smażymy opieńki (te z większym kapeluszem) i nie mamy po ich zjedzeniu żadnych dolegliwości żołądkwo - jelitowych. A orientujesz jakie toksyny w nich występują? Wspomnę też, że opieńki do marynaty odgotowujemy tylko raz. Na Kaszubach jest to bardzo znany i doceniany grzyb. I tak jak wspomniała moonia "nie wyobrażam sobie (tak jak i moja rodzina oraz znajomi) świąt, imprezki czy spotkania rodzinnego bez marynowanych opieniek..." Pozdrawiam

skorpion20
42 miesiące temu

Gość:
skorpion20:
Gość:
Witam, dzisiaj byłem na opieńkach = 2 pełne kosze. Dodam że opieńki można smażyć tak jak kanie i schabowy! Pozdrowienia z Kaszub.

Nigdy nie słyszałem o tym, by opieńki można smażyć tak jak kanie, a jako, że są to grzyby, które trzeba wielokrotnie przegotować by zniszczyć zawarte w niej toksyny, raczej wahał bym się i to poważnie przed ich smażeniem, ale gratuluje zbioru, pozdrawiam :)

ja piszę poważnie, od lat smażymy opieńki (te z większym kapeluszem) i nie mamy po ich zjedzeniu żadnych dolegliwości żołądkwo - jelitowych. A orientujesz jakie toksyny w nich występują? Wspomnę też, że opieńki do marynaty odgotowujemy tylko raz. Na Kaszubach jest to bardzo znany i doceniany grzyb. I tak jak wspomniała moonia "nie wyobrażam sobie (tak jak i moja rodzina oraz znajomi) świąt, imprezki czy spotkania rodzinnego bez marynowanych opieniek..." Pozdrawiam

Próbowałem coś o tym znaleźć wcześniej, ale nigdzie nie mam informacji o tym, co znajduje się w opieńkach, we wszystkich książkach jakie czytałem o grzybach (a trochę tego jest), pisało, że opieńki się obgotowuje, nie było żadnej wzmianki o smażeniu ich, nie mniej ostatnio słyszałem też, że muchomora czerwonawego, gatunek jadalny, którego ponoć trzeba też wiele razy obgotować by móc zjeść, także można smażyć i jeść bez większych problemów.także widać, może być tak, że różni ludzie, różnie reagują na ten grzyb, u jednych może wystąpić niewielkie zatrucie u innych nie.

skorpion20: [cytat]Gość:
skorpion20:
Gość:
Witam, dzisiaj byłem na opieńkach = 2 pełne kosze. Dodam że opieńki można smażyć tak jak kanie i schabowy! Pozdrowienia z Kaszub.

Nigdy nie słyszałem o tym, by opieńki można smażyć tak jak kanie, a jako, że są to grzyby, które trzeba wielokrotnie przegotować by zniszczyć zawarte w niej toksyny, raczej wahał bym się i to poważnie przed ich smażeniem, ale gratuluje zbioru, pozdrawiam :)

ja piszę poważnie, od lat smażymy opieńki (te z większym kapeluszem) i nie mamy po ich zjedzeniu żadnych dolegliwości żołądkwo - jelitowych. A orientujesz jakie toksyny w nich występują? Wspomnę też, że opieńki do marynaty odgotowujemy tylko raz. Na Kaszubach jest to bardzo znany i doceniany grzyb. I tak jak wspomniała moonia "nie wyobrażam sobie (tak jak i moja rodzina oraz znajomi) świąt, imprezki czy spotkania rodzinnego bez marynowanych opieniek..." Pozdrawiam[/cytat]

Próbowałem coś o tym znaleźć wcześniej, ale nigdzie nie mam informacji o tym, co znajduje się w opieńkach, we wszystkich książkach jakie czytałem o grzybach (a trochę tego jest), pisało, że opieńki się obgotowuje, nie było żadnej wzmianki o smażeniu ich, nie mniej ostatnio słyszałem też, że muchomora czerwonawego, gatunek jadalny, którego ponoć trzeba też wiele razy obgotować by móc zjeść, także można smażyć i jeść bez większych problemów.także widać, może być tak, że różni ludzie, różnie reagują na ten grzyb, u jednych może wystąpić niewielkie zatrucie u innych nie.

rebellious1
42 miesiące temu

Szkoda że borowiki tak nie rosną :D +

rebellious1: Szkoda że borowiki tak nie rosną :D +

Gość: osek
42 miesiące temu

skorpion20:
W encyklopedii kieszonkowej Grzyby Edmunda Garnweidner'a znalazłem: "Grzyb nie dogotowany u osób o wrażliwym żołądku może powodować dolegliwości. Wskazane po obgotowaniu odlewanie wody". Widocznie my Kaszubi, nie mamy wrażliwych żołądków ;]

Gość: skorpion20:
W encyklopedii kieszonkowej Grzyby Edmunda Garnweidner'a znalazłem: "Grzyb nie dogotowany u osób o wrażliwym żołądku może powodować dolegliwości. Wskazane po obgotowaniu odlewanie wody". Widocznie my Kaszubi, nie mamy wrażliwych żołądków ;]

skorpion20
42 miesiące temu

Gość:
skorpion20:
W encyklopedii kieszonkowej Grzyby Edmunda Garnweidner'a znalazłem: "Grzyb nie dogotowany u osób o wrażliwym żołądku może powodować dolegliwości. Wskazane po obgotowaniu odlewanie wody". Widocznie my Kaszubi, nie mamy wrażliwych żołądków ;]

No, czyli to jest właśnie to, o czym piszą w książkach, które ja mam. Ale faktycznie, widać Kaszubi mają mocniejsze żołądki i lepiej przystosowane do ich spożywania organizmy :)

skorpion20: [cytat]Gość:
skorpion20:
W encyklopedii kieszonkowej Grzyby Edmunda Garnweidner'a znalazłem: "Grzyb nie dogotowany u osób o wrażliwym żołądku może powodować dolegliwości. Wskazane po obgotowaniu odlewanie wody". Widocznie my Kaszubi, nie mamy wrażliwych żołądków ;][/cytat]

No, czyli to jest właśnie to, o czym piszą w książkach, które ja mam. Ale faktycznie, widać Kaszubi mają mocniejsze żołądki i lepiej przystosowane do ich spożywania organizmy :)

Gość: awaka
42 miesiące temu

Opieńka to samczy grzyb i każdemu go polecam. Co do jego szkodliwości, to przytoczę tekst z przewodnika Ewalda Gerhardta - "Jadalna po sparzeniu wrzącą wodą (wodę wylać) i usmażeniu. Łykowate trzony usuwa się. W razie słabego podgrzania mogą powodować problemy żołądkowo-jelitowe. Zawarte w opieńce substancje trujące są rozpuszczalne w wodzie i rozkładają się pod wpływem wysokiej temperatuty."

Pozdrawiam i zachęcam do zbierania.

Gość: Opieńka to samczy grzyb i każdemu go polecam. Co do jego szkodliwości, to przytoczę tekst z przewodnika Ewalda Gerhardta - "Jadalna po sparzeniu wrzącą wodą (wodę wylać) i usmażeniu. Łykowate trzony usuwa się. W razie słabego podgrzania mogą powodować problemy żołądkowo-jelitowe. Zawarte w opieńce substancje trujące są rozpuszczalne w wodzie i rozkładają się pod wpływem wysokiej temperatuty."

Pozdrawiam i zachęcam do zbierania.

oraw
42 miesiące temu

Gość: Opieńka to samczy grzyb i każdemu go polecam. Co do jego szkodliwości, to przytoczę tekst z przewodnika Ewalda Gerhardta - "Jadalna po sparzeniu wrzącą wodą (wodę wylać) i usmażeniu. Łykowate trzony usuwa się. W razie słabego podgrzania mogą powodować problemy żołądkowo-jelitowe. Zawarte w opieńce substancje trujące są rozpuszczalne w wodzie i rozkładają się pod wpływem wysokiej temperatuty." Pozdrawiam i zachęcam do zbierania.

zgadza się

wypraktykowałem

a grzybek super smaczny

choc czasem można odchorować

gdy słabo podgrzany.......


;)

oraw: [cytat]Gość: Opieńka to samczy grzyb i każdemu go polecam. Co do jego szkodliwości, to przytoczę tekst z przewodnika Ewalda Gerhardta - "Jadalna po sparzeniu wrzącą wodą (wodę wylać) i usmażeniu. Łykowate trzony usuwa się. W razie słabego podgrzania mogą powodować problemy żołądkowo-jelitowe. Zawarte w opieńce substancje trujące są rozpuszczalne w wodzie i rozkładają się pod wpływem wysokiej temperatuty." Pozdrawiam i zachęcam do zbierania.[/cytat]

zgadza się

wypraktykowałem

a grzybek super smaczny

choc czasem można odchorować

gdy słabo podgrzany.......


;)

Gość: osek
42 miesiące temu

http://img827.imageshack.us/img827/6259/1005994.jpg

około godzinki zbierania, z 2 razy tyle musiałem zostawić w lesie ponieważ były robaczywe. Większość będzie odgotowana i pokrojona w paski (użyta jako flaczki grzybowe) i standardowo troszkę idzie na smażenie. Pozdrowiam

Gość: http://img827.imageshack.us/img827/6259/1005994.jpg

około godzinki zbierania, z 2 razy tyle musiałem zostawić w lesie ponieważ były robaczywe. Większość będzie odgotowana i pokrojona w paski (użyta jako flaczki grzybowe) i standardowo troszkę idzie na smażenie. Pozdrowiam

Dodaj komentarz

treść komentarza:

Poleć to zdjęcie na forum

Opieńka miodowa. - Ilość <br />nie przekładająca się na <br />jakość. :: Taki widok na pewno ucies<br />zył by nie jednego zapalo<br />nego grzybiarza. Opieńka <br />jest bowiem grzybem, kt

kod BBcode do wstawienia zdjęcia na forum Floga:

Zamknij

Poleć to zdjęcie znajomym

Opieńka miodowa. - Ilość <br />nie przekładająca się na <br />jakość. :: Taki widok na pewno ucies<br />zył by nie jednego zapalo<br />nego grzybiarza. Opieńka <br />jest bowiem grzybem, kt

Podaj swój adres e-mail

Podaj adresy e-mail znajomych

Napisz wiadomość

Przepisz kod z obrazka:

 

Ulubione fotoblogi

ZAPACH BZU

Pani Wiosna rankiem kładzie złoty dywan w małym sadzie .....

Rudzielce dwa. :P

Pozostałe (198)

Ostatnie komentarze

Otrzymane|Napisane

  • dane ukryte

Ostatnio odwiedzili


Najnowsza dedykacja

Może mi ktoś powiedzieć co to za małe brzydactwo ?

Pozostałe

Ulubione linki